178. „Wrota Słowackiego Raju”, czyli Nowa Wieś Spiska (słow. Spišská Nová Ves)

Witam serdecznie :) :) :)
Cudnie było w rajskim wąwozie Veľký Sokol, chociaż momentami kondycyjnie trzeba było być sprawnym by przejść całą trasę. Teraz pokażę miejsce, gdzie również jest pięknie i zielono, ale przyroda ustępuje pierwszeństwa architekturze i to głównie ona tu zachwyca.

Nowa Wieś Spiska (słow. Spišská Nová Ves), nazwana przez turystów „Wrotami Słowackiego Raju”, to miasto powiatowe we wschodniej Słowacji, w kraju koszyckim, w historycznym regionie Spisz. W minione wakacje odwiedziłam je i teraz postaram się godnie zareklamować 😉

Na poprzednich zdjęciach wystawała tylko wieża, a poniżej już w całej okazałości rzymskokatolicki kościół pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny z XIV w. z najwyższą wieżą kościelną na Słowacji :)

Kościół pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Nowej Wsi Spiskiej został zbudowany w II połowie XIV w., a następnie był kilkakrotnie odbudowywany i przebudowywany. Ostatnia przebudowa miała miejsce pod koniec XIX w. w wyniku której zostało dodane strzeliste, neogotyckie zwieńczenie wieży, z galeryjką i pinaklami. Godną uwagi jest rzeźbiarska ozdoba tympanonu, przedstawiająca koronację Najświętszej Marii Panny. W architekturze wnętrza dominuje neogotyk, w szczególności zwraca uwagę gotyckie sklepienie gwiaździste. (Źródło informacji: http://pl.wikipedia.org )

Wieża kościoła, na rzucie kwadratu jest najwyższą na Słowacji i mierzy 87 m. Przebudowana została w latach 1892-1893 według planów węgierskiego architekta, profesora Imre Steindla. Na jej czterech ścianach znajduje się aż siedem tarcz godzinowych, napędzanych jednym, wspólnym mechanizmem zegarowym.

Na wieży znajduje się pięć dzwonów. Najstarszy (zwany Śmiertelnym), o średnicy 92 cm, pochodzi z 1486; został wykonany przez nowowiejskiego ludwisarza Johanna Wagnera. Dwa największe dzwony: Urban o średnicy 2,06 m i wadze 5320 kg (pierwotnie z roku 1647, przelany w 1857 r.) oraz Concordia o średnicy 1,64 m i wadze 2576 kg (z 1857 r.) wykonał ludwisarz Andreas Schaudt z Budapesztu. Najmłodsze dzwony: Piotr o średnicy 1,43 m oraz Median o średnicy 1,18 m pochodzą z 1930 r., a wykonała je ludwisarnia Fischera z Trnawy. (Źródło informacji: http://pl.wikipedia.org )

Na 87 metrową wieżę kościoła pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny z nieznanego mi powodu, niestety, ale tego dnia nie można było wejść. Przypuszczam jedynie, że to efekt antykoronawirusowych zaostrzeń. Szkoda, bo widok na miasto i okolicę z pewnością byłby wspaniały :) Zamiast tego jeszcze jeden kadr z dołu 😉

Idziemy dalej i kontynuuję prezentację miasta – Nowa Wieś Spiska (słow. Spišská Nová Ves), która leży na wysokości 430 m n.p.m. w Kotlinie Hornadzkiej nad Hornadem.

Najbardziej charakterystyczną cechą Nowej Wsi Spiskiej jest staromiejski rynek w kształcie soczewki, który należy do najpiękniejszych na Słowacji i do najdłuższych tego typu w Europie :)

W samym środku rynku pomiędzy pokazywanym już przeze mnie kościołem Wniebowzięcia NMP, a kościołem ewangelickim, który też wkrótce pokażę, wznosi się Ratusz Spiskiej Nowej Wsi.

Ta wolnostojąca, murowana, trzykondygnacyjna, klasycystyczna budowla na rzucie prostokąta, wzniesiona została w latach 1777-1779 i stanowi obecnie reprezentacyjną siedzibę władz miejskich w Nowej Wsi Spiskiej :)

Budynek Ratusza jest obecnie siedzibą burmistrza oraz niektórych urzędów miejskiej administracji samorządowej. W paradnej sali Rady Miejskiej przyjmowani są najdostojniejsi goście miasta. Tu również odbywają się ceremonie zaślubin i nadawania imion dzieciom. Na parterze znajdują się pomieszczenia administracyjne, na pierwszym piętrze mieszczą się pomieszczenia reprezentacyjne, a na drugim – pomieszczenia biurowe. W podziemiach znalazły siedzibę pomieszczenia socjalne i sala bankietowa.

I jeszcze jeden kadr z Ratuszem Spiskiej Nowej Wsi :)

Znajdujący się przed nim napis „Živé sochy” oznacza „Żywe Rzeźby” i jest nawiązaniem do Festiwalu Żywej Rzeźby, który jest pierwszym i jedynym tego typu festiwalem na Słowacji.
Został założony w 2017 roku przez Radovana Michalova i od tego czasu odbywa się corocznie właśnie w Spiskiej Nowej Wsi z udziałem słowackich i zagranicznych artystów zawodowych, ale przede wszystkim z udziałem tysięcy gości z całej Słowacji i sąsiednich krajów. Spiska Nowa Wieś zamienia się wtedy w ogromną galerię, w której w całym parku tego miasta można spotkać posągi najbardziej znanych osobistości świata. Dodatkowo program towarzyszący wypełniony jest kreatywnymi zespołami artystycznymi, tancerzami, muzykami i oczywiście świetną strefą gastronomiczną.
(Źródło informacji: http://www.zivesochyfestival.sk/ )

Obok Ratusza znajduje się tzw. Miejsce Życzeń – upamiętniające Mistrza Konrada, który w 1357 roku założył w mieście pierwszą gotycką odlewnię dzwonów na Spiszu. Postawiono tu pomnik z małym dzwonkiem – kto nim zadzwoni, temu spełni się pomyślane w tym momencie marzenie :)

Z Ratuszem sąsiaduje wzniesiony również w stylu klasycystycznym Kościół ewangelicki z lat 1790 – 1796. I stoi tu wielki dzwon miejscowej roboty również ku pamięci Mistrza Konrada :)

Kościół ewangelicki zbudowany został na planie greckiego krzyża i należy do dużej grupy tzw. kościołów tolerancyjnych, wzniesionych po Patencie tolerancyjnym cesarza Józefa II z 1781 r. Wznoszenie tych budowli podlegało wielu ograniczeniom, m. in. nie mogły one posiadać wież, co zachowało się do dziś w przypadku omawianego kościoła. W bryle świątyni zwracają też uwagę wysokie szczyty zdobione stiukowym ornamentem i wielkie okna.

Na chórze muzycznym, za prospektem organowym, znajduje się cenna biblioteka dawnego gimnazjum ewangelickiego w Nowej Wsi Spiskiej.
Dzięki wysokiej klasie organów oraz doskonałej akustyce kościół jest miejscem, w którym odbywają się liczne koncerty organowe oraz inne imprezy muzyczne.

Zanim pokażę kolejne zabytki tego miasta kadr zawierający fragmenty trzech już zaprezentowanych budowli… i ładny trawnik 😉

Przed farnym kościołem pw. Wniebowzięcia NMP na rynku w Nowej Wsi Spiskiej (słow. Spišská Nová Ves) stoi kamienna kolumna zwieńczona figurą Niepokalanej Panny Marii.

Ufundował ją książę Teodor Józef Lubomirski, ówczesny starosta spiski, jako pierwszą z 13 podobnych kolumn, jakie miały zostać wzniesione z jego donacji kolejno we wszystkich 13 miastach starostwa spiskiego. Ustawiona została w 1724 r. Wykonał ją według wszelkiego prawdopodobieństwa rzeźbiarz i kamieniarz Friedrich Horn z Lewoczy.
Z biegiem lat kolumna była kilkakrotnie odnawiana, m.in. pod koniec XIX w. Kolejna renowacja miała miejsce dopiero w latach 2009-2010.
Obecnie jest chroniona jako narodowy zabytek kultury. (Źródło informacji: http://pl.wikipedia.org )

Kolejną budowlą, która przyciąga wzrok i zachwyca na Rynku w Nowej Wsi Spiskiej (słow. Spišská Nová Ves) jest tzw. „Reduta”.
Jest ona jedną z ośmiu tego typu reprezentacyjnych budowli, charakterystycznych dla miast o licznym, bogatym mieszczaństwie, zachowanych do dziś na terenie Słowacji.

Reduta wzniesiona została w latach 1900-1905 według planów architekta Kálmána Gerstera w stylu secesyjnym, w którym wyraźnie widoczne są elementy neobarokowe. Jest to składająca się z wielu brył murowana budowla, usytuowana na planie prostokąta, którego narożniki podkreślają cztery wieże. Centralną część zajmuje dzisiejsza sala koncertowa, pełniąca dawniej rolę reprezentacyjnej sali miejskiej i sali balowej, nakryta częściowo dachem łamanym. (Źródło informacji: http://pl.wikipedia.org )

Obecnie Reduta, gruntownie remontowana w l. 80. XX w., jest siedzibą Teatru Spiskiego (słow. Spišské divadlo), Miejskiego Centrum Kultury (słow. Mestské kultúrne centrum), lokalnej telewizji „Reduta” oraz restauracji z kawiarnią. Sala „redutowa” o doskonałej akustyce w dalszym ciągu pełni rolę sali koncertowej oraz jest miejscem organizacji ważnych imprez społeczno-kulturalnych. (Źródło informacji: http://pl.wikipedia.org )

Na zdjęciu otwarte drzwi zapraszają do wejścia, ale obecnie w czasie panowania pandemii Reduta pewnie „odpoczywa”… uwagę przyciąga też podjazd, na który kiedyś podjeżdżały powozy, a z nich wysiadali panowie we frakach i panie w eleganckich kreacjach :)

Ostatnie spojrzenie na Redutę – moim zdaniem z każdej strony pięknie i ciekawie wygląda :)

W przeciwieństwie do tego, co mogłaby sugerować nazwa Spiska Nowa Wieś nie jest ani wsią, ani miasteczkiem. Pod względem wielkości i liczby mieszkańców jest bowiem jednym z największych miast w regionie, a nawet w całej północno-wschodniej Słowacji. Prymu ustępuję tylko Preszowowi i pobliskiemu Popradowi. Nie jest też miastem nowym, ale jednym z najstarszych miast w regionie, miastem o wielkiej tradycji miejskiej i zacnej historii.

Miasto Spiska Nowa Wieś jest od 1992 r. miejską strefą zabytkową z wieloma cennymi obiektami. Kilka z nich już pokazałam, a kolejne pokażę :)

Wśród zabytków na rynku w Spiskiej Nowej Wsi zachwyt budzi też całkiem nowa budowla, bo wybudowana w 1997 roku. Jest to cerkiew greckokatolicka. Jej wnętrze zdobi przepiękna mozaika wypełniająca niemalże całe wnętrze świątyni. Ozdobą jest również niezwykły, współczesny ikonostas.

Jednym z najważniejszych zabytków, a także jednym z najpiękniejszych budynków na rynku w Nowej Wsi Spiskiej jest tzw. Dom Prowincyjny (słow. Provinčný dom). Pierwotnie pełnił funkcję ratusza, później był siedzibą Prowincji XIII, a następnie XVI Miast Spiskich (stąd nazwa), obecnie znajduje się w nim muzeum.

Najefektowniejszym elementem Domu Prowincyjnego jest jej elewacja frontowa od strony rynku. Generalnie siedmioosiowa, jednak na parterze regularność zaburza podwójnej szerokości sień przejazdowa, zwana Bramą Lewocką. Pośrodku jej łuku znajduje się rzeźbiony w kamieniu herb Prowincji XVI Miast Spiskich, nadany w 1774 r. Obok wyróżnia się węższe przejście dla pieszych.
Elewacja pierwszego piętra, oddzielona od parterowej słabo zaznaczonym gzymsem, jest siedmioosiowa, symetryczna i bogato zdobiona. Posiada bogatą rokokową dekorację stiukową, pochodzącą z końca XVIII w. Pod i nad każdym z otworów okiennych znajdują się różne kompozycje ornamentów roślinnych. Przestrzenie między oknami wypełnia 6 kartuszy. Sceny w nich przedstawione symbolizują cnoty, które powinni posiadać członkowie Rady Miejskiej i miejscy urzędnicy. Ich zrozumienie ułatwiają łacińskie napisy na wstęgach, usytuowanych u dołu kartuszy. Fasadę wieńczy balustrada z czarnego kamienia z neobarokowym szczytem pośrodku, pochodząca z końca XIX w., z czasów, gdy mieściła się tu Kasa Oszczędnościowa XVI Miast Spiskich. (Źródło informacji: http://pl.wikipedia.org )

A teraz spojrzenie na Dom Prowincyjny wraz z przejazdową Bramą Lewocką od strony ulicy Lewockiej, która jak nazwa wskazuje stanowi wyjazd z rynku w kierunku Lewoczy 😉

Przy ulicy Lewockiej znajduje się kolejny sakralny zabytek, który warto zobaczyć – kościół katolicki Niepokalanego Poczęcia NPM, tzw. Słowacki. Pierwotnie w tym miejscu znajdowała się kaplica, pochodząca prawdopodobnie z XIV w. W latach 1727-1731 została ona rozbudowana do rozmiarów dzisiejszego kościoła według planów Jana Rossnera. Podczas kolejnej przebudowy z 1753 r. powstało m. in. barokowe sklepienie, a w latach 1869-1873 została dobudowana boczna kaplica. Wyposażenie kościoła jest w większości barokowe.

W Nowej Wsi Spiskiej na 8 ha przepięknego parku Madaras, w południowo-wschodniej części miasta, przy ulicy Sadovej, w pobliżu osiedla Tarča, ulokowany jest ogród zoologiczny. Po zwiedzeniu rynku i zapoznaniu się z najciekawszymi obiektami w Nowej Wsi Spiskiej warto udać się i do tego miejsca 😉

Ogród zoologiczny w Nowej Wsi Spiskiej (Spišská Nová Ves) udostępniono dla odwiedzających w 1989 roku. Jest on najmłodszym i najmniejszym zoo na terenie Słowacji, a zdaniem wielu osób również jednym z najpiękniejszych zwierzyńców w kraju :)

Można tu zobaczyć około 300 egzemplarzy i 90 gatunków zwierząt. Znajduje się tu również otwarty przez cały rok pawilon ze zwierzętami akwaryjnymi i terrariowymi „AQUATERRA“ oraz sklepik zoologiczny :)

Przez obszar zoo przepływa potok Holubnica, który wraz z jeziorem dodaje temu miejscu jeszcze większego uroku :)

Ponadto dla dzieci przygotowano 2 place zabaw. W sezonie letnim najmniejsi goście mogą również poskakać na dmuchanym zamku lub „żyrafie”, albo cieszyć się z jazdy na koniu. W zoo do dyspozycji zwiedzających są stoiska z przekąskami i pamiątkami. (Źródło informacji: http://slovakia.travel )

Bardzo długi wpis wyszedł, ale chciałam zaprezentować jak najwięcej zabytków i atutów tego miasta, więc nie mogło być inaczej :) Oczywiście można podziwiać w nim jeszcze więcej ciekawych budowli, pomników, parków, ale by to zrobić, to już polecam wybrać się tam na wycieczkę, oczywiście jak tylko sytuacja epidemiologiczna poprawi się i będzie to możliwe :) Warto też zrobić sobie przerwę w zwiedzaniu na kawę i ciastko w jednej z licznych kawiarni 😉

Nowa Wieś Spiska jest również doskonałą bazą wypadową do pobliskiego Parku Narodowego Słowacki Raj, a także w Tatry Wysokie, do Lewoczy czy Spiskiego Hradu :)

POZDRAWIAM zdrówka życząc :) :) :)

177. Słowacki Raj (słow. Slovenský raj) – Veľký Sokol

Witam :) :) :)

Nowa praca, zabieganie i niestety, ale wcześniej nie dałam rady, by przysiąść nad nowym wpisem. Biorąc pod uwagę sytuację jaka panuje już od marca, cieszę się, że w te wakacje mogłam na kilka dni wyjechać i unikając tłumów bezpiecznie coś zwiedzić :)
Teraz pozostało mi już tylko siedzenie w domu i wspominanie, więc z opóźnieniem wspominam miłe chwile spędzone w plenerze podczas tegorocznego, rodzinnego wyjazdu w góry :)

„Noclegowo-wypadową bazą” była znana nam już z poprzednich lat kwatera w Bukowinie Tatrzańskiej :) Z względu na covid-19 po raz pierwszy nie pojechaliśmy tam w ciemno, tylko zarezerwowaliśmy sobie pokój wcześniej.
Pierwszego dnia po zakwaterowaniu tradycyjnie podjechaliśmy do Zakopanego :)

Wakacyjne, niedzielne popołudnie, a tu na Krupówkach puściutko, hmmm… do dzisiaj nie wiem, czy to strach przed covid-19, czy po prostu korzystając z pięknej pogody większość turystów wyruszyła na szlaki :)

Nam po podróży nie opłacałoby się już gdziekolwiek wyruszać, więc trochę przespacerowaliśmy się ulicami stolicy Tatr, coś zjedliśmy, zakupiliśmy pamiątki i wróciliśmy do Bukowiny na nocleg :)

Następnego dnia miały być już Tatry, ale niestety prognozy pogody zniechęcały do tego, by wyruszyć na tatrzański szlak i zaraz zmoknąć. Wcieliliśmy więc w życie plan B, którym był Słowacki Raj (słow. Slovenský raj) oferujący bezdeszczowy dzień.
Poznaliśmy tam już w 2017 roku Wąwóz Suchá Belá, a rok temu wędrowaliśmy Przełomem Hornadu. Obie te trasy zachwyciły nas i po latach chcielibyśmy przejść je ponownie. Tym razem jednak pojechaliśmy tam, by poznać coś nowego. Wybór padł na krasową dolinę o nazwie Veľký Sokol (pol. Wielki Sokół) :)

Samochód zaparkowaliśmy na płatnym parkingu w miejscowości Pila, a następnie idąc przez 30 minut szlakiem zielonym – Pilską Doliną dotarliśmy do miejsca, gdzie startuje szlak żółty, czyli do wlotu wąwozu Wielki Sokół :)

Doliną Veľký Sokol (pol. Wielki Sokół) biegnie żółto znakowany szlak turystyczny od leśniczówki Horáreň Sokol w dolinie Wielkiej Białej Wody na płaskowyż Glac. Ruch w dolinie jest jednokierunkowy, a przejście możliwe jest tylko w kierunku z dołu do góry i trwa ok. 2 godz. 30 min.

Na kolejnym zdjęciu początkowy odcinek szlaku i urocze kaskady na potoku Sokol, który wpada do potoku Veľká Biela voda :)

Jak widać było na zdjęciu potok pięknie sobie płynie po górskiej krainie :)

Po mniej więcej 30 minutach spokojnej wędrówki od leśniczówki wzdłuż potoku pojawiły się pierwsze drewniane kładki oraz powalone drzewa i od tego momentu było zdecydowanie ciekawiej 😉

I znowu trzeba się troszkę pogimnastykować, ale warto :)

Wąwóz Veľký Sokol jest najdłuższym w Słowackim Raju ponieważ ma ponad 6 km długości. Według wielu ocen jest najładniejszą i najbardziej dziką rokliną Słowackiego Raju, o czym i my mogliśmy się przekonać. Ponieważ znajduje się w oddaleniu od pozostałych wąwozów, jest mało uczęszczany – w piękny, wakacyjny dzień spotkaliśmy tam tylko kilka osób więc i tą informację potwierdzam :)

My byliśmy tam w suchszym okresie, ale na wiosnę, czy po obfitych opadach deszczu prawdopodobieństwo zmoczenia butów w lodowatej wodzie potoku mocno wzrasta :)

Idąc zbliżamy się do części wąwozu zwaną Kamiennymi Wrotami, gdzie wysokość ścian dochodzi nawet do 300m.

Pokonując liczne przeszkody i uważając by nie poślizgnąć się i nie spaść z drabinki lub kładki do wody, dotarliśmy do środkowej, najbardziej atrakcyjnej części doliny, zwanej Kamiennymi Wrotami (słow. Kamenné Vráta) :)

Następnie doszliśmy do największej atrakcji tego wąwozu – Malego Vodopádu obok którego będziemy się wspinać po stromej metalowej drabinie :)

Maly Vodopád ma 8,5 metra wysokości i ciekawostką jest, że małym jest tylko z nazwy, bo w rzeczywistości jest on większy od kolejnego, mającego 7 m wysokości, a noszącego nazwę Veľki :)

Ekscytująca wspinaczka po drabinie z poprzedniego zdjęcia już za nami i teraz bezpiecznie pozujemy na moście nad Małym Wodospadem (słow. Maly Vodopád) :)

Drabina obok Małego Wodospadu (słow. Maly Vodopád) w ujęciu od dołu robiła wrażenie, ale gdy patrzy się na nią z góry, to serce jeszcze mocniej bije. Porównując dalej widać też, że wchodzenie jest jednak łatwiejsze niż gdyby trzeba było po niej schodzić, a więc zasadność szlaku jednokierunkowego chyba nie budzi zastrzeżeń 😉

Most nad Małym Wodospadem pozostaje w tyle, a my wędrujemy dalej wąwozem pokonując kolejne przeszkody na trasie :)

Wkrótce pojawia się kolejny wodospad, zwany Wielkim Wodospadem :)

Tym razem by bezpiecznie pokonać ten niebezpieczny odcinek trasy najpierw trzymając się łańcucha idziemy po metalowych stopniach tzw. stupaczkach, a następnie po drabince, która umieszczona jest po lewej stronie wodospadu.

Po pokonaniu Wielkiego Wodospadu (słow. Veľki Vodopád) chwila spokojniejszego wędrowania :)

Najwyższy odcinek wąwozu nosi nazwę Róthova roklina, dla uczczenia prof. Martina Rótha – miłośnika tego regionu, głównego „odkrywcy” i zwolennika udostępniania wąwozów Słowackiego Raju dla ruchu turystycznego.

Nieprzemakalne buty mile tu widziane :)

Pierwszego turystycznego przejścia wąwozu dokonali 20 sierpnia 1898 r. Martin Róth, Michal Karolíny oraz Nándor Filarszky. 24 września 1898 r., miało miejsce drugie przejście doliny, również pod kierownictwem Martina Rótha. Podczas tej wycieczki Wilhelm Forberger, profesor rysunku z Lewoczy, wykonał pierwsze znane fotografie, przedstawiające wąwozy Słowackiego Raju.

Od tego czasu dolina, wyposażona w prymitywne drewniane ułatwienia jest bardzo chętnie odwiedzana. Jej atrakcyjność polega na znacznej długości i dużej ilości kolejno pojawiających się, zróżnicowanych widoków. Ilość turystów znacząco wzrosła po II wojnie światowej, a zwłaszcza po wyposażeniu doliny w nowoczesne, trwałe ułatwienia techniczne. Pierwsze stalowe drabinki zamontowali w wąwozie członkowie Horskej služby Slovenský raj w 1956 r. Później przybyły kolejne elementy: łańcuchy, kładki oraz charakterystyczne dla tych gór stalowe, ażurowe półeczki, utwierdzone w skale (słow. stupačky). (Źródło informacji: http://pl.wikipedia.org )

Przejście górnego odcinka wąwozu dostarcza emocji ponieważ szlak cały czas prowadzi potokiem po kłodach i drewnianych drabinkach. Trzeba być ostrożnym, by nie poślizgnąć się i nie wpaść do lodowatej wody.

Miejscami ściany wąwozu oddalone są od siebie o 1 – 2 m i pną się aż na 300 metrów do góry.

Emocjonująca wędrówka dzikim i niezwykle malowniczym wąwozem Wielki Sokół (słow. Veľký Sokol) dobiega końca i wkrótce dojdziemy do miejsca zwanego Glacka Cesta.

Po dotarciu do rozdroża szlaków przy Glackiej Drodze (słow. Glacká cesta; 899 m n.p.m.) posililiśmy się i odpoczęliśmy.

Następnie powędrowaliśmy dalej szlakiem czerwonym Glacką Drogą, czyli dawną drogą handlową prowadzącą przez Słowacki Raj na Spisz. Do zaparkowanego w Pili samochodu powróciliśmy idąc dalej czerwonym szlakiem z żółtym łącznikiem na końcu, przez Małą Polanę (słow. Malá Poľana).

Podsumowując trasa:
Pila – Pilska Dolina – Dolina Veľký Sokol (pol. Wielki Sokół) – Glacka Cesta – Malá Poľana (pol. Mała Polana) – Pila

Podsumowując całą trasę napiszę króciutko – ze względu na walory przyrodnicze, skoki adrenaliny na trudniejszych odcinkach oraz panujący w wąwozie spokój – godna polecenia :)

Pozdrawiam serdecznie i zachęcam do czytania kolejnych wpisów :) :) :)